Koteria od środka
(marzec 2009)
W głównej sali, podzielonej na boksy, znajdują się klatki dla poszczególnych kotów. Przy 30 klatkach jest jeszcze dość przestronnie a wszystkie zwierzęta są "na widoku", by nie przeoczyć niepokojących objawów. Za ścianą – pomieszczenia gabinetu. W dwóch izolatkach jest jeszczcze po 10 klatek dla rezerwy i dla przeciwdziałania zakażeniom.
Koty nie powinny stykać się z sobą. Te dwie kotki są z jednego stada i dlatego mogą czekać na zabieg razem, bo jest chwilowe spiętrzenie. No i może razem jest im raźniej. Silny stres jaki dotyka nieoswojone koty bardzo je osłabia, a w dodatku są w niebezpiecznym środowisku. Dlatego powinny przebywać w Koterii jak najkrócej.
Kotka na stole operacyjnym tuż po zabiegu. W Koterii robi się obecnie od 5 do 10 takich zabiegów dziennie, zależnie od płynności "dostaw".
Kotka wybudza się z narkozy w swojej klatce i przebywa w niej pod okiem lekarza jeszcze 5-7 dni. Potem może być odebrana przez opiekuna i bez ryzyka wrócić do swego życia. Nici szwu rozpuszczą się same i pewnie już się nie zobaczymy.